Pan Dżezik – pies wychowawca

Chciałabym przedstawić Państwu Dżezika – jest to siedmioletni Jack Russel Terrier, pilny towarzysz i ulubieniec odwiedzających moje zajęcia jeździeckie dorosłych i dzieci. Dżezik jest psem przyjaznym i bardzo socjalnym, od szczeniaka wychowywał się wśród innych zwierząt, dzieci i mnóstwa ludzi. Błyskawicznie odnajduje się w każdej nowej sytuacji: od siedmiu sezonów towarzyszy mi podczas obozów i kolonii jeździeckich dla maluchów, umie zachować się w kawiarni i w filharmonii i nikogo nie powinno zdziwić, że ma za sobą także występ na scenie.

Niekiedy jednak zdarza się Dżezikowi lekko ugryźć dziecko w paluszek. Zapytacie, jak to możliwe, że piesek, który przepracował tyle sezonów jako dziecięcy towarzysz na koloniach, nagle okazuje się tak gburowaty? Odpowiedź jest prosta: Dżezik strofuje wyłącznie dzieci pozostające pod opieką dwóch konkretnych typów Rodziców: Rodziców Lekkomyślnych i Rodziców Bezczelnych. Takich Rodziców, którzy mają w repertuarze następujące zachowania i pomysły:

  • Pozwalanie dziecku bez zapytania Właściciela na głaskanie, tarmoszenie, ganianie i branie na ręce cudzych psów i kotów. W tym pozwolenie dzieciom, żeby przypięły do obroży cudzego małego pieska linę przeznaczoną do prowadzenia koni, zakończoną 15 cm metalowym karabińczykiem o wadze około 0,5 kg (na oko półtorakrotnie większym od głowy tegoż pieska) i aby szarpało za linę, uderzając pieska karabińczykiem w głowę. Na pytanie Właściciela pieska: „Przepraszam bardzo, co te dzieci robią z moim pieskiem?” udzielenie tonem spokojnym i niezmąconym jak tafla odpowiedzi: „Bawią się”.
  • Wejście bez „dzień dobry” na prywatny teren, zwiedzanie go i samowolne przechadzanie się po dowolnie wybranych pomieszczeniach, a także zaczepianie wszelkich dostępnych gatunków zwierząt, po czym zgłoszenie pretensji do Właściciela obiektu, że wzięty przez dziecko za fraki kotek je udrapał.
  • Karmienie bez pozwolenia cudzych zwierząt, a tym samym narażenie tych zwierząt na poważne i bolesne choroby układu pokarmowego a Właściciela na koszty leczenia. Ale nie dość tego – można bowiem spróbować nakłonić swoje dziecko, by włożyło kucykowi do pyska wraz ze smakołykiem rączkę. Nie wiem, czy Państwo zdają sobie sprawę, że włożenie kucykowi rączki do pyska jest w świetle polskiego prawa POGRYZIENIEM PRZEZ ZWIERZĘ PRZENOSZĄCE WŚCIEKLIZNĘ i jako takie gwarantuje Właścicielowi zwierzęcia wielotygodniowe wizyty przedstawiciela Powiatowego Inspektoratu Weterynarii? Sama rozkosz.
  • Przybycie z dzieckiem do szkółki jazdy konnej, szczęśliwe odbycie zajęć, powiedzenie Właścicielowi terenu „do widzenia”, po czym, chytrze odczekawszy, gdy ten się oddali, wpadnięcie na pomysł nakarmienia znajdujących się na terenie świnek marchewką. Wyrażenie CAŁKOWITEGO zaskoczenia, że świnka, chcąc łapczywie wyrwać dziecku marchewkę z rączki, zahaczyła je kiełkiem.
  • Przykłady można by mnożyć. Jako jeden z oryginalniejszych pomysłów typuję wstawienie dziecka na wybieg dla zwierząt w ogrodzie zoologicznym.
  • A czy słyszeliście o tym, że kocia kawiarnia z Gdyni już w trzecim dniu swojej działalności dla dobra podopiecznych zwierząt musiała wprowadzić zakaz przychodzenia z dziećmi poniżej 10 roku życia?

Rodzice Lekkomyślni i Rodzice Bezczelni zazwyczaj nie przyjmują do wiadomości sugestii o swojej odpowiedzialności za zachowanie i wiążące się z nim wypadki własnych dzieci. Odpowiedź pierwszych brzmi zazwyczaj: „Ale wie pani, jakie są dzieci”. Tak, proszę Państwa, wiem, jakie są dzieci – są najczęściej otwarte i ciekawe świata. Dlatego wiem też, że można bez większego trudu wytłumaczyć nawet 3 letniemu dziecku jak bezpiecznie bawić się z pieskiem, i wiem, że to dziecko jest w stanie zarówno intelektualnie, jak emocjonalnie błyskawicznie taką wiedzę pojąć i zastosować. Jestem jednocześnie przekonana, że Państwo zachęcając dzieci do kontaktu z cudzymi zwierzętami, powinni odpowiedzialnie sami wyposażyć się w choćby podstawową wiedzę na temat tego, „jakie są” pieski, „jakie są” kotki i „jakie są” zwierzątka każdego z gatunków, który znajdzie się na celowniku Was i Waszych pociech.

Odpowiedź Rodziców Bezczelnych brzmi zaś następująco: „Ale TO jest dziecko!”. Dziecko – najwyższe dobro, ostatnimi czasy nawet narodowe, a przeto nieskrępowana żadnymi zasadami czy normami istota. Odpowiem wtedy – a TO jest zwierzątko. Zwierzątko, które woli, kiedy nie ciągać go za uszka, nie uderzać po głowie kijeczkiem lub uroczą dziecięcą rączką, nie pokładać się na nim drobnym dziecięcym ciałkiem (czyli około 2o kg, podczas gdy nieszczęsny piesek waży ledwie 5!).

Mimo tych uwag, jakie w Państwa stronę wygłaszam, zdaję sobie sprawę, że myślenie przede wszystkim boli. A empatia to wręcz d… urywa. Dlatego nie wymagam. I dlatego tym większe uznanie należy się mądremu psu Dżezikowi, który jest w stanie elegancko i subtelnie, szczypiąc je w paluszek, wytłumaczyć Państwa dzieciom to, czego niektórzy z Was nie są i nie będą w stanie zrozumieć jeszcze przez wiele lat. Lekcja dana przez małego Dżezika ma szanse uchronić Państwa dziecko przed konfrontacją z innym, być może bardziej niebezpiecznym zwierzęciem, a samych Państwa przed przykrym kłopotem poszukiwania kliniki przyszywającej dziecięce nosy.

Klaudia Niemkiewicz

 

Dziecko powinno podchodzić do zwierzęcia tak samo jak do swojego brata, kolegi i koleżanki w żłobku, przedszkolu czy szkole. Nie narzucać się, nie wchodzić z butami tam, gdzie nie jest proszone, nie wyciągać rąk. Ludzie też nie lubią, jak ktoś na nich napiera lub dotyka ich bez potrzeby. To jest w złym tonie i w stosunku do ludzi i w stosunku do zwierząt. Tak samo jak człowiek nie chce, żeby ktoś robił coś, czego nie lubi, tak samo pies czy kot może czegoś nie chcieć. Jeśli zwierzę nie ma na coś ochoty, to się buntuje i wtedy może ugryźć. – To jest jego pełne prawo. Kot, pies nie ma rąk, żeby kogoś odepchnąć, nie ma kopyt, by kopnąć, więc gryzie. Człowiek może komuś nawymyślać, a zwierzę ugryźć czy podrapać – każdy się broni jak może.

Dorota Sumińska, Nie rób kotu, co tobie niemiłe,
Wysokie Obcasy, 10 maja 2017

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *